O autorze
Marcin Iwuć - doświadczony menedżer, trener i publicysta w zakresie inwestycji, rynków kapitałowych oraz finansów osobistych. Analityk finansowy z certfikatem CFA. Od ponad 10 lat w branży finansowej, ostatnio na stanowisku Dyrektora ds. Produktów Inwestycyjnych w TFI.
Autor książki „Jak zadbać o własne finanse?” oraz bloga „Finanse bardzo osobiste” (www.marciniwuc.com).

Ponad 2 miliony finansowych niewolników w Polsce

Oto nastały czasy wolności i dobrobytu. Pamiętasz reklamę Twojego wymarzonego, lśniącego w słońcu samochodu, który wiezie Cię wzdłuż pachnącego świeżością wybrzeża oceanu? Dzięki kredytowi 50/50 spełnienie tego marzenia jest na wyciągnięcie ręki. Masz ochotę na zasłużone wakacje w egzotycznym raju? Proszę bardzo – pożyczka wakacyjna pozwoli Ci odpocząć i da wytchnienie zmęczonemu ciału i duszy. Znudziły Ci się wnętrza w Twoim mieszkaniu? To pożycz kilka tysięcy na remont i żyj jak we śnie. Ciesz się życiem, podaruj sobie odrobinę luksusu i poczuj się przez chwilę jak wolny człowiek! A potem?

A potem o 6:00 rano ze smacznego snu brutalnie wyrwie Cię budzik. W pośpiechu ubierzesz się i wybiegniesz do pracy. Chwila wolności pryśnie jak bańka mydlana, a Ty zamiast wdychać jod na słonecznym wybrzeżu będziesz wdychać tlenki azotu i siarki w śmierdzącym korku. Ochrzan od szefa zepchnie w podświadomość wspomnienia z wakacji, a odnowione mieszkanie opatrzy Ci się dużo szybciej, niż skończą się raty kredytu na remont.



Co z tego, że masz piękne mieszkanie, fajny samochód i jeździsz od czasu do czasu na super wakacje, skoro jesteś zwykłym niewolnikiem? I to niewolnikiem, który na ochotnika zgłosił się do ciężkiej pracy na rzecz swoich „panów” z zadowoleniem liczących zyski, podczas gdy Ty harujesz na ich rachunek. To przecież głupie.

Natknąłem się kiedyś na fajne powiedzenie ilustrujące proceder zakupów na kredyt: „Zbyt wielu z nas wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by zaimponować ludziom, których nie lubi.” Zastanów się, czy to przypadkiem nie jest o Tobie?

Według raportu InfoDług na koniec 2013 roku w Polsce było 2,32 mln osób, które nie były w stanie terminowo obsługiwać swojego zadłużenia. Łączna kwota ich długów przekroczyła 39 mld złotych. A ile jest takich osób, które nie są ujęte w tych statystykach, bo spłacają zadłużenie w terminie, jednak ich życie sprowadza się do ciężkiej pracy na rzecz wierzycieli? Codziennie dostaję przynajmniej kilka maili z takimi historiami z prośbą o pomoc w rozwiązaniu ich sytuacji.

Nie daj się nabrać na te wszystkie reklamy. Kredyty i pożyczki nie spełniają marzeń – a już na pewno nie spełniają Twoich marzeń. Długi są największym, najgroźniejszym, najbardziej brutalnym wrogiem na drodze do finansowego bezpieczeństwa. W bezwzględny sposób drenują nasze portfele i z ogromną skutecznością pozbawiają nas ciężko zarobionych pieniędzy. Są jak kula u nogi, jak kamień u szyi, jak ciężki balast, który z trudem dźwigamy na własnych barkach.

Chcesz być naprawdę wolny? Pozbądź się długów!
Trwa ładowanie komentarzy...